Zerwanie więzi z korporacyjnym softem/usługą to nie lada wyczyn. Byłbym nieszczery mówiąc, że wystarczy mocne postanowienie i odrobinę samozaparcia. W rzeczywistości trzeba nieźle się wysilić i trwać w tym korpo-odwyku przez wiele miesięcy. Ale jest to wykonalne. Oczywiście dla tych, którzy tego naprawdę chcą.

Musisz zdać sobie sprawę, że jesteś uzależniony. Uzależniony od korpo-produktu, którym byłeś atakowany przez wiele lat. Reklama, marketing, kierowane opinie, alternatywy pozostające w cieniu, to wszystko przyczyniło się do twojego wyboru korpo-usługi. W dodatku jak dają coś za darmo to trzeba brać.

Na pewno większość czytających powie, że tak nie jest. Skoro tak, to proszę abyś prześledził w zaciszu swojego mieszkania z jakich korpo-usług obecnie korzystasz.

Poniżej podaję wolne alternatywy.

 

Google

Usługi Google (małe podsumowanie)

  1. AdSense
  2. Analytics
  3. Dysk
  4. Google Play
  5. Kalendarz
  6. Konto (pocztowe)
  7. Mapy
  8. Witryny
  9. AdWords
  10. Blogger
  11. FeedBurner
  12. Google+
  13. Konta marki
  14. Książki
  15. Płatności
  16. YouTube
  17. Alerty
  18. Chrome (oraz synchronizacja danych)
  19. Gmail (podany ogólny stan)
  20. Grupy
  21. Kontakty
  22. Lista zadań
  23. Search Console
  24. Zdjęcia

 

Czy zastanawiałeś się kiedykolwiek jak działa wyszukiwarka Google? Nie chodzi mi o mechanizmy wewnętrzne takie jak skrypty i podkategorie wyszukiwarki. Dlaczego Google jest tak skuteczną wyszukiwarką?

Jest skuteczna, bo wie kim jesteś. Wie kim jesteś bo niczego przed nią nie ukrywasz.

Odwiecznym prawem jest fakt, że jeśli z konkretnej usługi IT możemy korzystać bez opłat, to tak naprawdę płacimy za nią swoimi danymi. Nie tylko danymi osobowymi, choć stoją one na pierwszym miejscu. Firmy są zainteresowane wszystkim co przyniesie korzyść finansową w późniejszym okresie swojej działalności.

Obecnie tak bardzo jesteśmy przyzwyczajeni do naszej cyfrowej tożsamości, że w mediach społecznościowych podajemy swoje dane osobowe – imię, nazwisko. Bez niczyjego przymusu. Czy tak powinno być? Czas pokaże dokąd nas to zaprowadzi, choć już teraz widać pewne przesłanki. Wielu ma już wyrobione zdanie na ten temat.

Tytuł tego wpisu wymienia konkretne firmy, potentatów w świecie IT, którzy zawładnęli rynkiem i skutecznie wciskają nam swoje systemy operacyjne i inne usługi IT. Nie zrozumcie mnie źle. Nie chcę abyście uznali, że Google i Microsoft to samo zło i należy się ich wystrzegać. Dzisiaj jest to bardzo trudne. Chcę tylko zwrócić uwagę, że zbieranie danych o nas może w pewnym momencie wyrwać się spod kontroli i przejąc władzę nad nami. W końcu to co widzimy w wynikach wyszukiwania steruje naszym zachowaniem. Po części do tego właśnie dążymy bo to wiele ułatwia i odciąża nas, ale z drugiej strony czy budowanie naszego wizerunku informatycznego skończy się tylko na dopasowaniu dla nas konkretnych reklam? Przecież to algorytm decyduje czego potrzebujemy. Czy to jest słuszne aby maszyna decydowała o naszym zachowaniu?

To wszystko uczy nas wyłączenia myślenia i przerzucenia tej czynności na komputer. Pomyśl sam, co takiego robi na komputerze przeciętny użytkownik. Korzysta z internetu, ogląda filmy, gra w gry, tworzy i przegląda dokumenty. Nic specjalnego.

Co się stanie kiedy porzucimy wyszukiwarkę Google i zaczniemy korzystać z innej. Najpopularniejszą alternatywą jest DuckDuckGo. DuckDuckGo nie zbiera danych o swoich użytkownikach (ale jest to projekt własnościowy) dlatego podczas wpisywania zapytania musisz podać dodatkowe cechy. Przykładowo szukając jakiegoś miejsca, budynku np. muzeum, należy podać dodatkowo lokalizację np. miasto. DuckDuckGo nie sprawdza gdzie fizycznie jesteś dlatego bez podania lokalizacji, czyli miasta, możesz otrzymać błędne wyniki.

Czy chcąc wejść na dobrze znaną ci stronę internetową np. www.SecureSite-blog.pl 🙂 wpisujesz jej adres w polu paska adresu czy w wyszukiwarce? Jeśli w wyszukiwarce to muszę zapytać: po co? Skoro wiesz gdzie chcesz wejść, to lepiej wpisać bezpośredni adres pomijając wyszukiwarkę.

Jeśli masz strony, na które wchodzisz regularnie, korzystaj z zakładek, które są szybsze niż wyszukiwarka i można posegregować adresy witryn w sensowny sposób.

A co z auto uzupełnianiem tekstu w polu wyszukiwania. Kiedy wyłączysz tą opcję, sam zobaczysz, że wpisanie szukanej frazy będzie wymagało od twojego mózgu odrobinę wysiłku. Poza tym auto uzupełnianie pokazuje listę wyrażeń, które wcześniej wyszukiwałeś. Widząc te podpowiedzi jesteś odciągany od celu wyszukiwania i przypominają ci się inne sprawy. To tak jakby w jednej chwili dobijało się do ciebie kilku kolegów. Niektórych może też drażnić konieczność wpisywania całych słów.

Muszę zaznaczyć, że DuckDuckGo nie zasypuje nas wielomilionowymi wynikami w wyszukiwarce. Czasami jest ich raptem kilka.

Zaprzestanie korzystania z wyszukiwarki Google może stać się kłopotliwe w momencie kiedy chcemy odwołać się do innych usług np. map. Napisałem „kłopotliwe” a nie „tragiczne w skutkach”. Będziesz musiał poświecić trochę czasu na wyszukanie innych usług, które mogą zapewnić takie same lub zbliżone możliwości jakie oferował ci Google.

Oczywiście jeśli chcesz uwolnić się od Google to nie musisz od razu rzucać się na głęboką wodę. Zacznij powoli, z wyczucie. Z czasem będzie ci łatwiej porzucić inne usługi spod logo G.

Na zakończenie przytoczę słowa Marca Andreessena (twórca Netscape, pierwsza przeglądarka 1994 r.).

Rozprzestrzenienie się komputerów i internetu doprowadziło do podziału pracy na dwie kategorie – ludzi, którzy mówią komputerom, co mają robić oraz tych, którym to komputery będą mówić, co robić.”

Zamiana

Zamień wyszukiwarkę Google na DuckDuckGo lub Searx

Oczywiście jest wiele innych propozycji, ale te na początek wystarczą. Z czasem ciekawość i chęć poznania innego oprogramowania przyjdzie samoistnie i bez przymusu.

 

Microsoft i Apple

Microsoft

Co oferuje nam Microsoft? Oczywiście system operacyjny Windows. I robi to tak skutecznie, że innego systemu poza nim nie widzimy. A przecież już od lat mamy Linuxa i multum jego dystrybucji (dokładnie to kilkaset). W sumie to można zainteresować się kilkoma np.:

  • Mint
  • Fedora
  • Ubuntu
  • CentOS
  • openSUSE

Masa dystrybucji Linuxa jest zebrana na stronie tutaj

 

O inwigilacji w Windows 10 pisano już nie raz. Tak samo jak o dziwnych praktykach wymuszających przejście do najnowszej wersji – Windows 10. Wszystkich zainteresowanych tematem wyłączenia usług inwigilacyjnych odsyłam do artykułu tutaj. Nie ma sensu abym powielał tutaj tą wiedzę. Jeśli ktoś chce zgłębić temat jeszcze bardziej, to odsyłam do wyszukiwarki (może do DuckDuckGo :)).

Jednocześnie muszę uprzedzić, że nie da się całkowicie zablokować inwigilacji oraz zbierania danych o użytkowniku w systemach i produktach komercyjnych. To po prostu niemożliwe. To firma wie co dokładnie robi system (program) i jakie ma ukryte funkcje, które są dodatkowo zabezpieczone przed zwykłym użytkownikiem. Nawet jak wyłączy się w ustawieniach to co widać, to i tak, to czego nie widać, będzie pracowało dalej. Takie przypadki trudno wykryć.

 

Apple

Pracownicy Apple to prawdziwi wirtuozi sztuki marketingowej. Potrafią podnieść cenę danego urządzenia o 100% a nawet więcej i sprzedawać go miesiącami. Jak to możliwe? No cóż. Posiadanie produktów Apple to dzisiaj prestiż. Sam nie wiem czy niektórzy chcą się po prostu wyróżnić, czy może chcą bardzo się wyróżnić.

Jedynym plusem dla tej firmy jest to, że ma ona więcej wspólnego z Linuxem niż Windows. Nie twierdzę, że robi złe produkty. Moim skromnym zdaniem są one dość przesadnie ograniczone w funkcje i po prostu zbyt drogie. Nie raz widziałem testy, w których pokazywano, że komputer wart 15 tysięcy złotych ma podobną wydajność do tego za 5 tysięcy. No ale prestiż kosztuje.

 

Zamiana

Zamień system operacyjny Windows na Linux Ubuntu lub Mint.

Co do Apple to … Będę szczery. Jest to sensowny zamiennik Windowsa, ale bardzo drogi. Osobiście nie mógłbym na nim pracować. Miałem już tą przyjemność i pomimo że widać tam Linuxa na salonach, to brak mi tej wolności. Zarówno pod względem oprogramowania jak i sprzętu. W dodatku cały ekosystem oprogramowania jest zamknięty i wymusza zakładanie konta. I to mi się nie podoba.

 

Konkluzja

Wiem, że nie każdy będzie się zgadzał z powyższą treścią. Nie chcę nikogo przekonywać do większego dbania o swoją prywatność. Dlaczego? Powód jest bardzo prosty. Ten kto jeszcze nie doświadczył naruszenia swojej prywatności, nie jest w stanie zrozumieć jak ważna jest to kwestia.

Jedno pytanie nasuwa się samo. Czy w świecie nasyconym urządzeniami inwigilacyjnymi warto dbać o swoją prywatność i w sensownych granicach dawkować ją na żądanie okoliczności codziennych spraw? Czy bronienie się przed inwigilacją nie będzie walką z wiatrakami? Po części na pewno. Nie da się pozostać całkowicie anonimowym w świecie gdzie informacja jest cenniejsza od złota. Ale można nauczyć się zwracać uwagę na ilość i jakość udostępnianych o sobie informacji. Przed skorzystaniem z darmowej oferty, warto zastanowić się czy udostępnione dane nie wpłyną w sposób katastrofalny na moje życie w przyszłości. Być może dzisiejsze zbieranie danych przez korporacje (i nie tylko) wydaje się nie szkodliwe. Co jednak zrobisz gdy w przyszłości będzie można sobie wykupić abonament do takiej bazy. Czy nie czujesz się nieswojo, kiedy w trakcie kontroli policji funkcjonariusz wstukuje twoje dane do komputera i przegląda informacje na twój temat? Możesz powiedzieć, że niczego się nie obawiasz bo nie masz nic do ukrycia. Ale wiesz co. Każdy ma coś do ukrycia.