RODO w artykule 17 definiuje prawo do bycia zapomnianym. Dzięki temu dostajemy narzędzie umożliwiające żądanie od firm, które przetwarzają nasze dane, usunięcia ich, zarówno po stronie firmy operującej na naszych danych, jak również firm współpracujących z nią.
Jak to wygląda w praktyce? Przykładowo kupujesz coś w sklepie wysyłkowym z dostawą do domu. Twoje dane w pierwszej kolejności wędrują do właściciela e-sklepu a następnie są przekazywane do firmy kurierskiej, która ma za zadanie dostarczyć twoją paczkę. Jeśli wyrazisz chęć bycia zapomnianym, sklep internetowy musi usunąć twoje dane oraz powiadomić firmę kurierską aby zrobiła to samo. Oczywiście zapis obowiązuje w momencie, kiedy sklep nie potrzebuje już przetwarzać twoich danych. Oznacza to, że paczka została dostarczona i twoje dane nie są już do niczego potrzebne. No chyba, że zapisałeś się na newsletter lub inną usługę. Ale tak naprawdę na tym nie koniec. Prawo do bycia zapomnianym działa tylko wtedy, kiedy wszystkie zobowiązania względem tych danych ustają. Mówiąc wprost, po zakupie produktu ze sklepu, mamy okres gwarancyjny, który obowiązuje przez określony czas (w niektórych przypadkach nawet 10 lat i dłużej). Poza tym pozostają jeszcze kwestie skarbowe, które mogą się ciągnąć bardzo długo.
Tak więc ten przepis wprowadza pewną zmianę w życiu konsumenta oraz administratorów danych osobowych, jednak nie oszukujmy się. Nie będzie miał on aż takiego szerokiego pola działania jak myślisz. Wynika to z faktu, że wszystko jest połączone zbyt dużą pajęczyną zależności finansowych, prawnych i skarbowych. Oczywiście można próbować „być zapomnianym” ale czy się to uda to już inna historia.
Jedną z ważniejszych kwestii pozostaje uczciwość posiadacza naszych danych. Skąd będziemy mieli pewność, że firma przetwarzająca nasze dane, nie odsprzeda ich innej, która wykorzysta je do spamowania nas lub ponownej odsprzedaży. Udowodnienie tego będzie niezwykle trudne, kosztowne i w większości przypadków niemożliwe.
Warto również zaznaczyć, że RODO nakazuje „zapomnieć” dane osobowe i wykorzystać do tego celu wszelkie niezbędne środki techniczne oraz prawne, ale w granicach rozsądku. Należy brać pod uwagę dostępną technologię i koszty. Sam ak